Wracając do starych zdjęć, które wykonane były jeszcze w erze aparatów tradycyjnych, bez problemu znajdziemy takie, które z przyjemnością powiesilibyśmy na ścianie w postaci dużego powiększenia, lub uczynili z nich elegancki prezent.
Otwieramy więc starą kopertę w której znajduje się plik odbitek i kilka pasków pociętych negatywów i od razu stajemy przed dylematem, czy lepiej wykonać powiększenie z niewielkiej odbitki, czy z jeszcze mniejszej klatki negatywu.
Odpowiedź jest w tym wypadku krótka. Powiększenia z negatywów i slajdów będą z założenia lepszej jakości. Możesz zapytać – Jak to możliwe, że tak mały negatyw da lepsze rezultaty niż kilkakrotnie większa odbitka? Dzieje się tak, ponieważ w procesie wykonywania odbitek część szczegółów jest bezpowrotnie tracona. Odbitki są jedynie kopią tego co zostało utrwalone wcześniej na oryginalnej kliszy.
Ta sama zasada obowiązuje w przypadku skanowania zdjęć. Jeśli to samo ujęcie posiadasz w postaci papierowej odbitki oraz na kliszy fotograficznej, to bez wątpliwości lepsze rezultaty uzyska się skanując to drugie.

Krótko i na temat. Dzięki za rozwianie moich wątpliwości w tym temacie. Naczytałem się jak baran, a tu w kilku akapitach kawa na ławe i wiadomo o co chodzi.