Ostatnio otrzymaliśmy na naszą skrzynkę wiadomość. Niby nic – codziennie przychodzi ich wiele, jednak ta miała dwie istotne cechy, które sprawiły że postanowiłem o niej napisać na blogu.
Wiadomość została wysłana przez formularz kontaktowy dostępny na stronie, a ponieważ autor nie zechciał podać swoich prawdziwych danych (nawet maila) to niestety nie możemy się do owej wiadomości ustosunkować w sposób bezpośredni. Wiadomość wyglądała tak:
W waszych reklamach podajecie niezgodne z rzeczywistością informacje.
“Nie kupuj skanera – skano.pl – Skorzystaj z darmowego skanowania. Uratuj swoje cenne, rodzinne zdjęcia”.
RPO chyba się zainteresuje taką reklamą wprowadzającą konsumentów w błąd…
Nie trzeba wspominać, że pisząć o RPO szanowny nadawca miał na myśli Rzecznika Praw Obywatelskich. Cieszy fakt, że reklama została zauważona (znaczy, że skuteczna), ale martwi to, że nasza niewątpliwie prosta i wygodna dla klientów oferta z możliwością “Wolności Wyboru” została tak niesprawiedliwie oceniona (choćby przez jednego użytkownika).
Spieszę donieść, że wspomniana w mailu rzeczywistość jest inna. W Skano naprawdę skanujemy za darmo! Niektórym (szczególnie konkurencji) może się to wydać tak nieprawdopodobne, że z miejsca wietrzy podstęp, kłamstwo, oszukaństwo. My jednak wychodzimy na przeciw faktycznym potrzebom klienta. Nie oczekujemy od niego czasochłonnego cięcia i sortowania klisz czy slajdów przed wysyłką do Skano. Zasady są proste (bo takie uważamy za najlepsze) – można wysłać swoje wszystkie fotografie (i wszystkie zostaną zeskanowane), a kupić tylko te wybrane (albo nie kupować wcale).
Zdaję sobie sprawę, że żyjemy w czasach, w których trudno pałać pełnym zaufaniem do sprzedawców i bezgranicznie wierzyć w ich dobre intencje. Jak zawsze jednak najlepiej zachować zdrowy rozsądek, zapoznać się z ofertą, przeczytać regulamin i dopiero wtedy osądzać, zgłaszać i donosić.
A nadawcę wiadomości zapraszam do bardziej jawnego kontaktu (telefon, czat Skano, mail). Z przyjemnością wyjaśnimy wszelkie poddawane w wątpliwość czy też niezrozumiałe kwestie dotyczące oferty Skano.

Chyba UOKiK a nie RPO… Co ma RPO do nieuczciwej konkurencji?
A sama treść reklamy… Kontrowersyjna i tak naprawdę Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów może być jedyną wyrocznią w kwestii wprowadzania lub niewprowadzania konsumentów w błąd. Ale najpierw ktoś musi złożyć zawiadomienie… :)
Treść reklamy posiada znamiona czynu o nieuczciwej konkurencji. Proszę spojrzeć w ustawę, sprawa bardzo łatwa do udowodnienia.
Pozdrawiam
młody prawnik
Skanujecie za darmo – owszem sobie, no tak. Ale klient, aby mieć te skany, musi zapłacić. Niby hasło reklamowe jest prawdziwe, ale oczywiście manipulacyjne, bo odbiorca reklamy myśli: “klientowi za darmo?”. Przecież Nie! Zatem czysta manipulacja reklamowa – Fe!! Nie Wy jedni, ale żadne to usprawiedliwienie.
Eeeee tam czepiacie sie! jak wam sie nie podoba to poprostu nie korzystajcie z uslugi i tyle taka moja rada ;)
fajny start up ;) trzymam kciuki
Podoba mi się to czym firma się zajmuje. I chyba o to chodzi. Zawsze można przecież porozmawiać “co i jak” – tym samym treść reklamy, nie jest ważna.
Gratuluje pomysłu, zaparcia i samorealizacji.
Zapewne, gdybym miała więcej czasu byłabym konkurencją w tym co robicie -ale jakościową.
Wychodzę z założenia, że jakość równa się cena.
Pozdrawiam i życzę wielu owocnych transakcji z zadowoleniem obustronnym.
Joanna
No, wreszcie ! Chodze z tym problemem “w tyle glowy” juz ze trzy lata. Cena u lokalnego fotografa wciaz zaporowa dla mnie. Byc moze wkrotce skorzystam ze Skano. Dobry pomysl.
“Romek” chyba nie uważasz, że każdy klient to nie myślący głupek, który może odbierać treść reklamy jako ofertę skanowania całkowicie za darmo. Ta reklama jest zgodna z trybem realizacji zamówienia. Ja zamówiłem skanowanie slajdów i zapłaciłem za te, które wybrałem. Zamówienie wykonali szybko i solidnie. Mam skaner do slajdów ale stwierdzam, że szkoda czasu na samodzielne skanowanie. Dalsze posiadane slajdy też im powierzę do skanowania. Liczy się też jakość.